Nie jest to do końca szczeniak moich marzeń, ale i tak go bardzo kocham. Oczekiwałem kundelka, lecz rodzice uparli się na owczarka niemieckiego, a była ku temu okazja, ponieważ właśnie się oszczeniła pewna suczka. Poza tym był to czas po śmierci mojego kochanego kundla - Maksa. Był to pies idealny. Nie "pchał" się do domu (ale często wchodził), nigdy nie skakał na mnie i na innych i tak dalej. Jednak Rex jest zupełnie inny. Rozumiem, że musi coś gryźć, ale bez przesady. Ten pies wchodzi do domu na siłę, obskakuje ludzi, łapie za nogawki, po czym kąsa swymi ostrymi zębami. Ale jednak da się go pokochać i myślę, że wy, tak jak ja go pokochacie.
Ten krnąbrny psiak okazuje jedynie szacunek głowie naszej rodziny-mojemu tacie . Słucha tylko go i wykonuje jego polecenia.
Jest to niezwykle towarzyskie szczenię, które bez towarzystwa czasami skowyczy. Wtedy właśnie jest wypuszczany z kojca, ale jednak swoje zachowanie musi ustabilizować. No cóż...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz