Kochamy gryźć patyki!
Dopiero niedawno odkryliśmy wraz z psim łobuziakiem, że aportowanie to doskonale spędzony czas wolny. Ale czy to można nazwać aportowaniem? Rzucam patyk, Rex go zabiera a potem ucieka przede mną i nie chce oddać.
Rex się zmienił?
Dziwne pytanie, prawda? Przyznam w szczerości, ze ostatnio spędzałem z nim nie za wiele czasu, więc chyba dlatego mnie gryzł i na mnie skakał. Pewnego razu w gazecie Animal Planet przeczytałem taki cytat:
"Psy są lojalne nie dlatego, że je karmisz, ale dlatego, że dotrzymujesz im towarzystwa"
I co najlepsze, wybieganie się z psiną spowodowało, że nie lata za ogonem, co było powodowane frustracją.
Nocny marek!
Moją psinę najłatwiej zobaczyć w nocy (jeśli się oczywiście widzi w ciemnościach) bo wtedy Rex jest strasznie aktywny i wtedy zostaje wypuszczane z kojca. Na początku z rana wybiega na kilka godzin a potem około godziny osiemnastej znowu jest wypuszczany. Wydaje się to okropne, ze jest w zamknięciu, ale przyznam wam, że on cały czas siedzi, a jeśli się ze mną wybiega to może po godzinie czy półtorej już jest cały wymęczony i leży, tak więc w kojec i podwórko to praktycznie to samo :) Wypuszczany jest na całą noc. Oto jego zdjęcia, wprawdzie są już stare, ale nie widzę przeciwwskazań, by nie umieścić ich na blogu:
A jak wasze psy? Jak z nimi spędzacie czas?